Mam wielki sentyment do tego dania, bo jakkolwiek to nie zabrzmi, jest to mój pierwszy w pełni autorski przepis, z dawien dawna. Przepis, z którego naprawdę jestem zadowolony, ponieważ uważam, że smakuje bardzo dobrze, a dobranie odpowiednich przypraw oraz…. majonezu, zmienia popularnego kurczaka z serem i pieczarkami w coś zupełnie innego. Zanim zacznie się znana w całej Polsce wojna majonezowa od razu zaznaczę, że my jesteśmy Team Winiary. Pomimo tego, że nie korzystamy z gotowych mieszanek przyprawowych, a tworzymy sobie je zawsze sami, to jest jeden wyjątek, który zostanie użyty w tym daniu i tutaj jesteśmy Team Kamis. Żadne inne teamy nie wchodzą w grę. Poznajcie typowe danie kuchni polskiej, w mojej własnej i osobistej interpretacji.
- 2 średniej wielkości piersi z kurczaka
- 4 duże łyżki stołowe majonezu Winiary
- 100 g żółtego sera typu gouda
- 20 g sera Parmiggiano Reggiano
- 250 g pieczarek
- 1 średniej wielkości cebula
- 2 łyżki przyprawy Gyros firmy Kamis
- 1 łyżka oliwy
- sól, pieprz do smaku
- 2 kawałki folii aluminiowej do przygotowania
Rozpoczynam od podsmażenia pieczarek na odrobinie oliwy, do których po 2-3 minutach dodaję pokrojoną w półplasterki cebulę. Kiedy pieczarki się podsmażą a cebula zeszkli i dojdzie, zdejmuję mieszankę z ognia. Piekarnik nagrzewam do 190 stopni Celsjusza, z termoobiegiem. Na blaszcze układam dwa prostokąty z folii aluminiowej, mniej więcej o wymiarach 15×20 cm lub trochę większe. Zaginam krawędzie folii do góry, tworząc malutkie ścianki ze wszystkich stron. Następnie na folię kładę przyprawione i lekko rozbite piersi z kurczaka. Na każdej z nich rozsmarowuję dwie łyżki stołowe majonezu, tak aby każda pierś była od góry przykryta solidną warstwą majonezu. Nie bójcie się majonezu, ponieważ sporo jego części w postaci oleju wycieknie do aluminiowej kopertki. Na majonez kładę podsmażone pieczarki z cebulą i wkładam całość do piekarnika na około 20 minut. Na 2 minuty przed końcem pieczenia posypuję piersi startym żółtym serem. Następnie wyciągam piersi, obsypuję odrobiną startego parmezanu i pozwalam im kilka minut odpocząć na blaszce. W międzyczasie nakładam dodatki (np. mix sałat albo winogronową sałatkę mojego autorstwa, na którą przepis już wkrótce; do tego ziemniaki, frytki lub ryż). Mięso, które odpoczęło po kilku minutach nakładam na talerz. Gotowe!
- Nie bójcie się majonezu, jego duża część wycieknie na folię aluminiową, a poza tym świetnie nawilży i zaromatyzuje mięso. Pieczony w piekarniku majonez ma zupełnie inny smak!
- To danie zawdzięcza swój smak również przyprawie do gyrosa firmy Kamis. Wiele takich przypraw jest na rynku (do gyrosa, kebaba, itp.), ale wszystkie są bardzo słabe, a ta jest jakimś cudownym wyjątkiem, naprawdę!
- Temperatura i czas trwania pieczenia jest przybliżony. Obserwujcie danie, ponieważ każdy ale to każdy piekarnik piecze inaczej. Jednemu wystarczy 180 stopni i 17 minut innemu potrzeba 190 stopni i 20 minut.
- Kieszonki z folii aluminiowej to chwila roboty, a dzięki temu nie będziecie musieli myć blachy
- Ser dajemy pod koniec pieczenia, zdąży się roztopić a będzie miał fajną konsystencję. Jak dacie ser na początku to go zmasakrujecie.
















































































